Co z tymi Ciotkami?!



Odkąd pamiętam jedynymi ciociami dla mnie była siostra mojej mamy, kuzynki rodziców i siostry czy żony, braci moich babć czy dziadków. Rodzina nie jest bardzo rozbudowana, więc stosunkowo łatwo spamiętać. Na tym koniec. Jako dziecko bardzo mnie dziwiło, że córka naszej sąsiadki mówi do mojej mamy "ciocia". Jak to? To to też jakaś nasza rodzina? Ta dziewczyna to moja kuzynka...? No nie.

Innym razem słyszałam jak jedna z moich koleżanek mówi, że idzie do cioci (mamy innej naszej koleżanki- mieszkały w tej samej klatce- jedna na parterze, druga na czwartym piętrze). "To wy jesteście kuzynkami? Jesteście rodziną?"- pytałam. Ponownie nie...

Po jakimś czasie ten zwyczaj mijał, chyba wraz z wiekiem. To były jedyne takie sytuacje. W sumie nie jest to jakieś ważne i dominujące wspomnienie z mojego dzieciństwa. Dlaczego więc o nim wspominam?

Mam czwórkę rodzeństwa. Żadne nie ma jeszcze dziecka. Mam również kilka kuzynów i kuzynek- rodzicielstwo dopiero przed nimi. Jednak dla kilku dzieci jestem... ciocią! Nie z wyboru własnego. Właściwie AŻ tak mi to nie przeszkadzało, dopóki nie urodził się Kuba. Jak to? tak to. Mamy wcześniej wspomnianych dzieci, których rzekomą ciotką jestem, tytułują się CIOCIAMI mojego dziecka!! I to już mi TAK przeszkadza.

Co z tymi Ciotkami!?!? Jestem "ciocią" dziecka, które widziałam raz w życiu. BA! jej rodziców poznałam na imprezie, tego samego dnia, w którym podpowiedzieli swojej córce, by mówiła do mnie ciocia! Absurd! Inne dziecko, widziałam drugi raz, po ponad rocznej przerwie, ojca wyrywkowo znałam wcześniej, matkę też widziałam drugi raz. I jestem ciotką?? Ponownie to rodzice tak mnie przedstawili dziecku.

By nie zwalać wszystkiego na rodziców. Ciocie mojego dziecka to podobno wszystkie partnerki naszych znajomych, nasze koleżanki czy (jakimś cudem) koleżanki z pracy mojego męża(!), które poznałam pewnego dnia, gdy podeszłam z dzieckiem do niego do pracy. Były "ciociami" naszego dziecka, zanim je poznałam!

Gdy rozmawiam z koleżankami to posyłają swoje dzieci do żłobka "do cioć". Odwiedzając koleżankę idą "do cioci". Wszystkie kobiety zebrane w około rodziny to "ciocie". Koleżanki sprzed X lat, spotkane przypadkiem na przejściu dla pieszych to "ciocie"! WTF! Co z tymi Ciotkami!?!?

Jak w gąszczu tych "cioć", dziecko ma odnaleźć te właściwe? Tłumaczyć za każdym razem kto jest tak naprawdę kim, aż spamięta? Co jeśli "przywiąże" się, do którejś z wyimaginowanych cioć bardziej, niż do prawdziwej, bo częściej ją widuje? Czy któraś z "cioć", zastanawiała się przez moment, jak się czuje prawdziwa ciocia w tym gąszczu? Jak się czuje dziecko? Rodzina?

Tak, wiem, moje i inne dzieci są takie słodkie. To powód by chcieć być jego ciocią? Więcej! Nazywać się tak? Naprawdę brak Ci tej wyjątkowości? O to chodzi? Czy o bycie miłym? Nie można już być "panią", "panią- koleżanką mamy/taty", "panią Krysią" czy "panią Dorotką" z przedszkola?

Nie podoba się nam ta moda! Więcej! wypisujemy się z niej. Chcesz się czuć młodo (jeśli o to chodzi) powiedz nam i naszemu dziecku, by mówiło do Ciebie po imieniu! Nie? to pani/pan jest odpowiednie. Nie spoufalaj się tak.

Jest jeszcze (dla mnie najważniejsza) inna kwestia. Prawdziwe Ciocie mojego dziecka. To z szacunku do nich, nie chcę by te wyimaginowane, istniały w Jego/naszym życiu. Najważniejsze ciocie to moje siostry i narzeczona brata, są też kuzynki czy wieloletnie partnerki kuzynów, dalej nasze ciotki, które zostają bez zmian i ciotkami naszego dziecka. Ewentualnie nasze najlepsze przyjaciółki czy wieloletnie żony czy partnerki najlepszych przyjaciół. Sorry ale więcej ciotek nie przewiduję.

Naucz się być kobietą. Dorosłą kobietą. Nie jakimś podlotkiem z super zabawą w "ciotki". Rodzice! nie dajcie się wciągnąć w "bo tak robią wszyscy". Każdy popełnia błędy i my też przez chwilę daliśmy się wciągnąć w ten bezsensowny "wir ciotkowy".

Co ciekawe tak to nie funkcjonuje z "wujkami" a już na pewno nie na taaaką skalę.
Totalnie nie rozumiem tej mody, a Wy? Jestem ciekawa Twojego zdanie na ten temat? Może to ja źle to odbieram?

Komentarze

  1. Zgadzam się. Ja sama miałam to szczęście, że moi rodzice wyraźnie zaznaczali kto jest moją ciocią, a kto panią Jadzią- sąsiadką lub panią Martą- opiekunką w przedszkolu. Wydaje mi się, że ta moda na "ciocie" wzięła się stosunkowo nie dawno i rzeczywiście może dzieciom namieszać w głowie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja byłam mała to ciocie były w rodzinie, a sąsiadki, ekspedientki, nauczycielki itp były po prostu Paniami. Teraz jakoś tak się dziwnie utarło, że nawet do obcych mówi się ciocia czy wujek - wg mnie nie jest to dobre.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja taką ciocię-nie-ciocię miałam na szczęście tylko jedną (tak, jej mąż też był moim wujkiem). Była to najlepsza przyjaciółka rodziców, widywaliśmy się mega często. Do tej pory zresztą tak do niej mówię, bo nie wyobrażam sobie inaczej. Jest mi znacznie bliższa niż "prawdziwe" ciocie, które wyjechały i widuję raz na kilka lat.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze? Też mi to przeszkadza. Nie mam dzieci, a znajomi każą swoim dzieciom mówić do mnie: CIOCIA. Dramat.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem czy powinnam, ale: cieszę się, że nie zwariowałam i z tym "ciociowaniem" nie jest to tylko moje odczucie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. SUPER! Powiem szczerze że ja już zgłupiałam i sama nie wiedziałam jak inaczej nazywać niż ciocia... na szczęście mój maluch ma 8 miesięcy dopiero to nie ogarnia, więc zdążę zmienić ciocie na panie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Eee, ja bym nie przesadzała. Kwestia, co komu pasuje. Nie mam siostry, natomiast moje dobre koleżanki są dla moich dzieci ciociami. Mówienie na pani byłoby zbyt oficjalne, a nie chcę, aby się zbyt spoufalały z dorosłymi mówiąc po imieniu. Jak dla mnie nie wypada. Podział mam prosty - jeśli z kimś widujemy się dość często, lub jest dla nas ważny, nawet jeśli mieszka daleko - to ciocia/wujek. Innych dorosłych trzeba traktować z respektem na Pan/Pani. Panie opiekunki w żłobku poprawiły mnie kiedyś, kiedy powiedziałam synkowi: "pomachaj pani" na "pomachaj ciociu". I szanuję. Spędzają z moim dzieckiem dużo czasu, są dla niego ważne i widać, ze traktują go z ogromną sympatią, ciocia jest bardziej odpowiednia w takim razie. Natomiast już w przedszkolu i szkole wychodzi naturalnie ta "pani". I też spoko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak jakiś podział jest. Ty jako rodzic go ustalasz lub zgadzasz/ nie zgadzasz się, w zależności od sytuacji. Może gdybym nie miała sióstr, kuzynek, mąż też, to bym inaczej odbierałam chęć "bycia ciocią"?

      Usuń
  8. Kiedyś to było inaczej, teraz rzeczywiście ta moda na ciocię, jest jakaś dziwna.

    OdpowiedzUsuń
  9. W Szwecji jest taki zwyczaj, że do wszystkich dorosłych dzieci zwracają się "ciociu", "wujku". Uważam, że jest całkiem fajny. Tak jakby informujący maluchy, że w razie problemu mogą mieć oparcie w każdym dorosłym, nie tylko wśród swoich najbliższych. W Polsce niestety myślę, że by nie przeszło, mimo że wiele osób w razie czego bez zastanowienia pomoże dziecku w jakiejś nietypowej sytuacji, to równie wiele osób przejdzie obok niego bez zastanowienia np. mała dziewczynka sama w supermarkecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też słyszałam o tym zwyczaju, w Anglii mówi się do wszystkich na "ty" ale w przedszkolach czy szkołach już dzieci się zwracaja na "pan/pani", w holandii też jest większy luz. W Polsce inna mentalność. Chyba najpierw powinniśmy przypomnieć sobie troskę o innych (Nie tylko dzieci) na co dzień

      Usuń
  10. Poważnie? Może to być dla kogoś problem? Obca osoba to Pani ale moje przyjaciółki zostały dla nas ciociami. Są w życiu mojego dziecka kimś więcej niż jakaś obca Pani. Zwracanie się do nich w taki oficjalny sposób byłoby nieuprzejme. Moje dziecko takie ciocie widuje codziennie. Te z rodziny raz na jakiś czas. Nie stanowi dla mnie problemu odróżnienie członków rodziny od przyjaciół. Kiedyś wytłumaczę to dziecku. Ja tez dla dzieci moich przyjaciół jestem ciocią i bardzo mnie to cieszy bo znaczy, ze jestem kimś więcej niż jakaś tam Pani w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie poważnie. To Nie tylko chodzi o "obce panie w sklepie" :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty