Tort na Roczek, raz... dwa!



Tort. Pierwszy, najważniejszy tort w życiu! Pierwszy dla naszego pierwszego dziecka. Od A do Z zrobiony przeze mnie! 

Dwa. Zrobiłam dwa torty! Jeden dla gości, drugi dla Kuby. 
Dlaczego tak? co to za torty? oraz po co tak szalałam z tym i czy było warto? O tym poniżej:

Dlaczego dwa torty? Tylko w biszkopcie był cukier to mogłam dzieciakowi dać. "To tylko dziecko, w końcu jego urodziny, nie ma cukru na co dzień, daj spokój z tymi cudami tortami blw."- nie, to nie tekst rodziny (chociaż pytali o cukier w torcie- ha!) to moje myśli do siebie! To skąd osobny tort dla dziecka? Na około dwa tygodnie przed godziną zero, robiłam "tortowy test smaków", by tort nie był za kwaśny, czy mdły. Mając już składniki osobno, jak i po złożeniu, podzieliłam się próbowaniem z moimi chłopakami. Kuba wypluwał wszystko! Biszkopt- sru (za słodki), krem- tfu tfu ble (za tłusty), frużelina- dotknięta językiem (nie ta konsystencja), całości nie chciał nawet powąchać! Następnego dnia nie i dwa dni później też nie...  
"Blw torty, gdzie jesteście? przepraszam was"- przeprosiłam blw torty.

Torty które ostatecznie przygotowałam:
1. Dla gości: tort śmietanowy z czarną porzeczką i truskawkami.


Składniki: (miałam blaszkę 23 cm)
Biszkopt: 
  •  5 jajek, (w temperaturze pokojowej)
  • 3/4 szklanki cukru drobnego,
  • 3/4 szklanki mąki
  • 1/4 szklanka mączki ziemniaczanej 
Ubić białka, dodawać cukier po łyżeczce miksując dalej, następnie kolejno po żółtku (miksujemy dalej). Po zmiksowaniu powyższego, wmieszaj przesianą mąkę (delikatnie- użyj drewnianej łopatki). Piecz w nagrzanym do 170 stopni piekarniku, około 30 minut lub do suchego patyczka. Ja zawsze po tym czasie, gdy wyjmuję z piekarnika, upuszczam z ok. 30 cm. Zostawić w blaszce do ostygnięcia. 
Tutaj dodam, że nie wiem skąd opinia, że biszkopt to taki trudny do upieczenia twór. Pamiętam jak pierwszy raz piekłam w strachu czy wyjdzie. Postępując zgodnie z przepisem, wszystko wyjdzie. Skoro mi zawsze wychodzi, dlaczego Tobie miało by się nie udać?

Frużelina (dżem- owocowy)
  • 0,5 opakowania mrożonej czarnej porzeczki
  • ok. 0,5 szklanki wody
  • 2 łyżki syropu daktylowego (użyj cukru jeśli go wolisz)
  • 1 płaska łyżka mączki ziemniaczanej na 1 łyżkę zimnej wody
Do garnka wsypujemy owoce, dodajemy 0,5 szklanki wody i gotujemy pod przykryciem, zanim się zagotuje, dodaj syrop. Gdy się gotuje, wlej cienkim strumyczkiem, wodę wymieszana z mączką,, ciągle mieszając, gdy nie jest dość gęste, powtórz ostatni krok.

Krem (ilość na przełożenie blatów biszkopta i pokrycie tortu)
  • 500g mascarpone
  • 250 ml śmietany 30% 
Dobrze schłodzone zmiksuj razem do ubicia masy. Ubite włóż do lodówki.

+ truskawki ok. 0,5 kg powinno wystarczyć

+ jedna szklanka herbaty roiboos

+ drip na koniec np. następnego dnia, po schłodzeniu złożonego już tortu (mi nie wyszedł, więc była polewka... eee coś jak polewa)

120 ml śmietanki 30%
100 g czekolady

Podgrzej śmietankę do prawie wrzenia (ja za szybko wyłączyłam stąd klops) gorącą śmietanką zalej połamaną czekoladę- pozostaw na parę minut i wymieszaj do jednolitej konsystencji. Polewaj gdy ostygnie, lekko ciepłe ma być. 

+ migdały do ozdoby- miały być świeże truskawki, miałam dokupić tego dnia rano, by były na pewno ładne, ale wszystkie truskawki w najbliższej okolicy chyba szlag trafił po zimnej majówce, także tego...

Tort nie wyglądał...


Składanie tortu:
Biszkopt przekrój na 3 blaty. Każdy nasącz schłodzoną herbatą. Umieść na tacce, talerzyku czy tam, gdzie ma być tort, pierwszy blat biszkoptu. Na nim zrób rant kremem (do papierowego rożka nałożyłam krem do przełożenia, resztę trzymałam w lodówce) około 0,5 cm od brzegu- wyciskałam krem ze zwiniętego w rożek papieru do pieczenia, środek posmaruj frużeliną, na to pokrojone w kostkę truskawki i na to krem. Nałóż drugi blat, lekko dociśnij i powtórz krok od "rantu". 

Po położeniu trzeciego blatu, czas na obłożenie tortu kremem. Kupiłam w tym celu specjalną szpachlę- filmików się naoglądałam- byłaby super, gdybym miała czas na zabawę. Nie tym razem. Drewniana łopatka kuchenna- jakaś mało używana na szczęście się znalazła, być może nawet nówka i całe szczęście! Z tym sprzętem, obłożenie tortu kremem poszło raz- dwa. I tu mogłabym się bawić w wygładzanie, jednak już dziecko się stęskniło. 

Następnego dnia rano miał być wspomniany wcześniej drip, który nie wyszedł, więc został polewą. Musiałam dodać tą czekoladę, na przełamanie smaku. Obłożyć chciałam truskawkami- były migdały. Wyszło to jak wyszło... u mnie zawsze smak jest okej a wygląd... z tym bywa różnie. Cóż...

Drugi tort! 

Blaty to przepis od blwpapu.pl
podaję składniki na 1 blat, bo tyle potrzebowałam, piekłam w kwadratowej formie i po ostygnięciu podzieliłam go, by mieć 3 równe blaty

- 2 średnie banany
- 2 jajka
- 1 łyżeczka kakao
- 20 g mąki kokosowej
- 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej

"1. Kakao, mąkę kokosową i sodę połączyć i wymieszać.
2. Banany zblendować z jajkami na gładką masę. Jeśli chcemy by ciasto nie opadało zanadto po wyjęciu z piekarnika i było bardziej wyrośnięte - to po zblendowaniu jajek z bananami należy przelać masę przez drobne sitko, pomagając sobie łyżką. Niemniej nie ma takiej potrzeby, płaskie blaty ciasta również będą odpowiednie.
3.Dodać suche składniki i blendować przez kilka minut, na jednolitą masę.
4.Piec w formie wyłożonej papierem do pieczenia, w temperaturze 180 stopni przez około 20 minut." Skopiowane z w/w strony, robiłam dokładnie wg. przepisu.

Przełożenie to owoce i frużelina jak w torcie nr 1, krem by nie było tak tłusto, to masa z mleka kokosowego (z puszki! minimum dobę w lodówce musi być, im dłużej tym lepiej, gęste przełożyć do miski i ubić mikserem- szybka akcja).


Wyszło meeega! ale dla Kuby mega za słodkie... mimo braku cukru! Kokos próbowaliśmy mu dawać wcześniej ze dwa- trzy razy, raz wchodził, kiedy indziej nie, tym razem... cóż... nie.

Dwa torty. Dobrze, że je wypróbowałam, jednak drip mogłam odpuścić, próbować wcześniej- gdyby był czas lub użyć czekolady inaczej np. zetrzeć i obsypać tort. Zaryzykować i zostawić kilka truskawek do ozdoby. Drugi tort to przede wszystkim pyszne i szybkie ciasto, do wykorzystania na przyszłość jako przekąska na spacery. 

Po co tak szalałam? Mogłam tort dla gości zamówić. Dla Kuby zrobić mały torcik. I już. W zamyśle jednak tort miałam robić własnoręcznie i był.

Kuba posmakował każdego po łyżeczce i super! Im później będzie w naszym domu zapotrzebowanie na słodkie, tym bardziej popularne sklepowe, tym lepiej! Nic tylko się cieszyć! Trochę żalu jednak mam. Do siebie. Dwa torty, zgadzam się z tą ideą, ale ten drugi powinien być zupełnie inny. Zwątpiłam w niego, bo jak to? Taki tort? W naszym przypadku by się sprawdził w 100%. Tort z owoców! I to taki tort polecam 


To tylko zdjęcie owoców, jeśli chcesz zobaczyć jak taki owocowy tort wygląda, polecam poszukać wpisując np. watermelon birthday cake, czy fruit birthday cake, blw birthday cake itp. bazą tortu zwykle jest arbuz. Widziałam również wersję z tortem z owoców, obłożonym kremem z mleka kokosowego, który na zewnątrz nie zapowiadał tego, co krył środek. Także mamy, jeśli skorzystacie z tego pomysłu, dajcie namiar na foto;)


Photo by Trang Doan from Pexels

Komentarze

  1. Podziwiam za cierpliwość do wykonania takiego smakowidełka :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z mąką kokosową jestem trochę na bakier... Coś tam kiedyś próbowałam i nie wyszło, więc teoretycznie powinnam pozostać przy torcie dla gości. Lubię jednak wyzwania, więc jak nabędę mąkę kokosową, to zgapię trochę przepis na tort nr 2! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy pomysł z przygotowanie dwóch tortów, choć przyznam szczerze, że jeszcze z takim pomysłem się nie spotkałam. U mnie by nie przeszło, bo syn żadnego tortu nie tknie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo smacznie i pomysłowo!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty