"O królewiczu, który się odważył" ocena




Ostatnio była premiera książki Madki Roku, czyli Katarzyny Wierzbickiej, pt. "O królewiczu, który się odważył!". Ledwo weszłam w ten blogowy świat, a tu jedna z całkiem fajnie piszących blogerek, wygrała konkurs Piórko 2019! Totalnie nie miałam pojęcia o jego istnieniu. W biedronce też bywam bardzo rzadko. Jednak od momentu, gdy Kasia podzieliła się informacją o swoim zwycięstwie, zaczęły się moje oczekiwania. Na listopad i premierę!

Rano, w dniu premiery, wsadziłam Kubę do wózka i modliłam się by wysiedział te 30 minut, które musieliśmy pokonać pieszo do najbliższej biedronki. O dziwo, dało radę! Dorwałam ją i pędem do domu. Na szczęście po drodze była koparka, jak i kot, pan, pies i pociąg, co uratowało sytuację. Dzieciak miał zajęcie, w drodze powrotnej. Gdy w końcu położyłam go na drzemkę, wzięłam książkę, notes i długopis. "No to zobaczymy, co tam Kasia naskrobała" - pomyślałam.

"O królewiczu, który się odważył!"

Początek to standard: "Bardzo dawno temu...", po których to czekałam już tylko na "za górami, za lasami..." i nie wiedzieć czemu, zaczęłam wątpić. Jak to? Przecież ta kobieta wygrała konkurs! "W co wątpisz?" Nie wiedziałam. Czytałam dalej. Przy imieniu przyjaciółki tytułowego bohatera, przekręciłam oczami, a czytając gadkę szmatkę, mój sceptycyzm się pogłębiał. Czy to zmęczenie dawało o sobie znać? Czy spodziewałam się niespodziewanego?

Stop.

Jakoś zacząć trzeba. "Nie chwal dnia..." i w ogóle to książka Dla Dzieci - pomyślałam.

Zaparzyłam sobie kawę. Głęboki oddech. Łyk kawy. Dobra. Lecimy dalej.

O czym w ogóle jest ta bajka?

"Bardzo dawno temu..." żył sobie mały Królewicz, który wyruszył w drogę. Musi znaleźć przeciwnika do walki, by stać się kimś dla rodziny i całego królestwa. Spotyka wiele okazji do wykazania się. Jak chociażby tą, kiedy poznaje pierwszą bajkową istotę, czarownicę (które lubię, HP i te sprawy). Tu nastąpił zwrot w moim nastawieniu. Po rozmowie czarownicy i naszego bohatera, powiedziałam sobie: Aha! więc tu o to...

Genialne!!!

To dopiero 1/4 książki.

Z niecierpliwością czytałam dalej. Na wieść o smoku, już byłam całą sobą w tej bajce. Ja - dorosła.

Jest to bajka o marzeniach, chęci dopasowania się, przyjaźni i... odwadze.
Przebija się charakterystyczny styl autorki, który jest widoczny chociażby w dialogach. Widać także, że to nie zwykła książka. Katarzyna jest matką zwariowanej trójki, w różnym wieku, płci obu. Do tego, sądząc po ukończonych studiach, przeczytała miliony książek. Ewidentnie wiedziała, jak napisać wspaniałą książkę!

Za całość chylę głowę! Temat poruszany w książce i dla mnie na czasie. Dla mnie matki. Tak, każdy znajdzie tutaj coś dla siebie i o sobie. Z przyjemnością będę czytać Kubie tą książkę.

Nie mogę też zapomnieć o ilustracjach. Historię ożywiła Julia Hanke. Na pewno pobudzą dziecięcą wyobraźnię! Z moją się udało. Miła kolorystyka, niecodzienne połączenia, przenikające się kolory. Łatwa kreska? Czyżby? Czasem im łatwiej, tym trudniej. Magii dodają kreseczki i kropeczki. Mam nawet swoje ulubione ilustracje, jak z kotem i czarownicą, statkiem w oku, żaba mnie zmiażdżyła, czy smok a w tle królestwo. I ten zwykły ptak.

Cena? Tylko 9,99! Szok. Książka warta o wiele więcej! Wygrał temat, sposób opowiedzenia historii i ilustracje.

Powiem tak: kupujcie, kupujcie! Warto!






Komentarze

  1. Bardzo, bardzo dziękuję za recenzję! Uff, na początku serce mi skoczyło do gardła, że Ci się nie spodobało. Cieszę się, że jednak się przekonałaś :) początki są dla mnie najtrudniejsze do napisania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj najtrudniej jest zacząć. Jeszcze kilka razy i będzie z górki ;)

      Usuń
  2. Jestem ciekawa tej książki, mamy ją i nie możemy się z synem doczekać, kiedy będziemy mogli ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się też nie mogę doczekać, daj znać jak wrażenia :)

      Usuń
  3. Brzmi bardzo ciekawie, to na pewno wartościowa książeczka (może nie tylko dla najmłodszych?).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że starsi też mogą coś dla siebie w niej znaleźć ;) jak się bardzo postarają. Chciałam napisać coś takiego, przy czym dorośli by nie ziewali po 2 minutach czytania.

      Usuń
    2. Na pewno nie tylko dla najmłodszych, jak Napisałam;]

      Usuń
  4. Świetne są te pokonkursowe książki. Naprawdę warto mieć je w swojej biblioteczce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, spod Twojego pióra to duży komplement. A Królewicza też zamierzacie dołączyć do swojej biblioteczki? :)

      Usuń
    2. Muszę przejść się po resztę w takim razie!

      Usuń
  5. Jestem terapeutą zajęciowym, pracuję z Osobami z niepełnosprawnością intelektualną. Myślę, że to będzie świetna pozycja na zajęcia z biblioterapi. Polecę ją moim Koleżankom z pracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że książka się sprawdzi na takich zajęciach. Jest napisana bardzo ciepło, jeśli można tak powiedzieć.

      Usuń
  6. Książki już w Biedronce widziałam - ale nie zdawałam sobie, że jedna z nich jest autorstwa Kasi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O królewiczu, który się odważył! Zachęcam serdecznie ;)

      Usuń
  7. Hm bardzo ciekawa książka jak i sama recenzja. Na pewno odszukam ją w sklepie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty