Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

To jest "hy"- czyli o nauce słów, słów kilka

Każda rodzina czy większa grupa ludzi ma swój słownik, którym porozumiewa się między sobą. Jak się okazuje, jest osobny w porozumiewaniu się z dzieckiem. Chodzi mi o zbiór słówek, których używa się, mając dziecko dopiero uczące się mówić. My nie stanowimy tu wyjątku. 
Są jednak słowa a nawet całe czynności, których nie uczymy, ku zdziwieniu rodziny. Gdy oni użyją tych słów, zwykle nie upominamy ich by tak nie mówili, a jak już, jedynie zaznaczamy, że nie ma po co tak mówić, bo Kuba nie wie o co im chodzi i podajemy im ewentualne zastępstwa. 
Dlaczego tak? Takie z nas dwa typy! Pół żartem- pół serio rozprawiamy nad genezą słów i jeśli nam wydają się dziwne, bezsensowne czy nie leżą nam- nie używamy ich. Ci to lubią sobie utrudniać powiesz. Patrząc z naszej perspektywy- ułatwiamy sobie. Mówimy słowo poprawne, bez zdrabniania.  Kuba ma swoje "nazwy", najczęściej pojedyncze literki czy sylaby. W większości te litery i sylaby pokrywają się z częścią wypowiadanego przez nas wyrazu. S…

Najnowsze posty

Tort na Roczek, raz... dwa!

Co to był za rok?! Pierwszy rok z dzieckiem!

Organizacja przyjęcia na Roczek.

Zabawki w pierwszym roku życia dziecka

Jak dotykać dziecko

Z dziennika: Jakubowe BLW, część 5

Lista, lista! czyli opowiadanie o listach prezentów